Polska

mój priorytet w Parlamencie Europejskim

“Polacy zasługują na silną ideową reprezentację w Parlamencie Europejskim, która będzie potrafiła zawalczyć o interes Polski. Deklaruję, że w PE będę taką reprezentacją, walczącą o interes narodowy, o silną Polskę w Europie wolnych narodów.”

poseł do parlamentu europejskiego


Przez ponad 10 lat pracy społeczno-politycznej pracowałem na moje doświadczenie i wiarygodność w Państwa oczach. Mandat do Parlamentu Europejskiego to szansa do dumnego reprezentowania i zabiegania o interes narodowy, którą dzięki Państwu dostałem.

Siła narodowej reprezentacji w Europie


Reprezentuję Polskę w Parlamencie Europejskim jako poseł Konfederacji i Ruchu Narodowego, współpracując w grupie „Patrioci dla Europy”. Walczę o Polskę, która zachowuje swoją tożsamość, i o Europę opartą na współpracy suwerennych narodów.

pARTIA

Konfederacja

Konfederacja to wielka koalicja środowisk prawicowych powstała w celu przełamania dyktatu bandy czworga. Jesteśmy jedynym ugrupowaniem na polskiej scenie politycznej realizującym interes propolski.

GRUPA POLITYCZNA

patrioci dla europy

Patrioci dla Europy to największa prawicowa grupa w Europarlamencie. Współtworzona m.in. z francuskim Rassemblement National, węgierskim Fidesz’em czy hiszpańską partią VOX

PARTIA

ruch narodowy

Jesteśmy kontynuatorami chlubnego dziedzictwa przedwojennego obozu narodowego. Ruch Narodowy to także największa narodowa partia w polskim Parlamencie

cHCEMY ŻYĆ NORMALNIE!

NIGDY NIE POPRĘ


Jesteśmy zawiedzeni dotychczasową klasa polityczną reprezentującą Polskę w Unii Europejskiej. Zawiedli swoich wyborców kapitulując pod naporem eurokratów. Polska i jej obywatele wymagają tego, by NIGDY nie zgodzić się na masową imigrację, zastąpienie polskiej złotówki euro, politykę Zielonego Ładu zabijającego naszą gospodarkę!

NIE dla PAKTU MIGRACYJNEGO!

Narastająca presja nielegalnej imigracji na nasze granice wymaga zdecydowanej i konsekwentnej odpowiedzi

NIE dla ZIELONEGO ŁADU

Unijne regulacje mają marginalny wpływ na klimat, natomiast ogromny na poziom rozwoju naszej gospodarki i zasobność naszych portfeli. Dlatego Europejski Zielony Ład powinien zostać zlikwidowany!

NIE dla ZAKAZU AUT SPALINOWYCH

Podatek od samochodów spalinowych ma wejść w życie w dwóch wersjach: jako jednorazowy podatek od rejestracji samochodów spalinowych, a w 2026 roku jako roczna opłata od własności.

moje wystąpienia w PE


Obserwuj mnie w moich social mediach!


To nie rebus. Jedynie fotka po debiucie w @OficjalneZero 😉

Mówiłem o relacjach polsko-ukraińskich. Jakby ktoś chciał posłuchać, to podrzucam odnośnik do materiału: https://youtu.be/z1x5KlR0fXc?si=ie4RhrFJR90HfIBz

🔴Już w 2016r. @OrdoIuris oraz @CentrumZycia przypominały że Helena Wolińska była nie tylko stalinowskim prokuratorem, ale także wielką propagatorką aborcji: https://czir.org/pelna-ochrona-prawna-dziecka-poczetego-aspekt-prawnokarny/
🔴Tym bardziej warto podpisać petycję przeciwko jej gloryfikacji w POLIN: https://polinbezstalinizmu.pl/

Wczytaj więcej

Wpisy na Facebooku

1 day ago

Tomasz Buczek
❗W niedzielnym Referendum RKL oddajecie głosy w tych samych komisjach, w których głosujecie podczas wyborów! Jest jednak kilka wyjątków- szczegóły odnośnie zmian w komisjach wyborczych znajdziecie na stronie Komisarza Wyborczego tarnobrzeg.kbw.gov.pl/aktualnosci/informacje/referendum-powiatowe-w-sprawie-odwolania-rady-powiat...❗Zmienione komisje:Na wniosek Wójta Gminy Raniżów dokonuje się zmiany siedziby Obwodowej Komisji do spraw referendum nr 4 z Dom Ludowy w Zielonce, Zielonka 93, 36-130 Raniżów na Ochotnicza Straż Pożarna w Zielonce, Zielonka 16, 36-130 Raniżów. - Na wniosek Burmistrza Kolbuszowej dokonuje się zmiany siedziby Obwodowej Komisji do spraw referendum nr 9 z Szkoła Podstawowa w Zarębkach, Zarębki 73, 36-100 Kolbuszowa na Remiza Ochotniczej Straży Pożarnej w Zarębkach, Zarębki 61, 36-100 Kolbuszowa. - Na wniosek Wójta Gminy Cmolas dokonuje się zmiany siedziby Obwodowej Komisji do spraw referendum nr 4 z Centrum Edukacji Ekologicznej "Puszcza Sandomierska" w Ostrowach Tuszowskich, Ostrowy Tuszowskie 100a, 36-105 Cmolas na Szkoła Podstawowa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Ostrowach Tuszowskich, Ostrowy Tuszowskie 100a, 36-105 Cmolas.🗳 Do zobaczenia w niedzielę przy urnach!30 sierpnia, każdy głos ma znaczenie!ZmieńMY razem powiat kolbuszowski! ... Zobacz więcejZobacz mniej
Zobacz na Facebooku

1 day ago

Tomasz Buczek
Pomimo wszelkich kłód rzucanych przez władze Powiat Kolbuszowski - Starostwo Powiatowe w Kolbuszowej, REFERENDUM i tak się odbędzie!Wierzę, że w najbliższą niedzielę skończy się straszenie sądami, policją i lekceważenie głosu mieszkańców. ... Zobacz więcejZobacz mniej
Zobacz na Facebooku

2 days ago

Tomasz Buczek
🗳️Dziś ostatni dzień kampanii przed niedzielnym referendum odwoławczym rady powiatu kolbuszowskiego.❓Gdzie oddać głos w referendum?👇 Poniżej spis lokali wyborczych w gm. Niwiska:❗Jeśli będziesz po raz pierwszy oddawać swój głos:1. Sprawdź adres właściwego lokalu wyborczego na obwieszczeniu 2. Udaj się do siedziby komisji w dniu 30 sierpnia między godziną 7:00 a 21:003. Potwierdź swoją tożsamość członkom obwodowej komisji w celu weryfikacji w spisie.4. Odbierz kartę, przejdź do miejsca zapewniającego tajność głosowania i oddaj gło ... Zobacz więcejZobacz mniej
Zobacz na Facebooku

2 days ago

Tomasz Buczek
ᴏśᴡɪᴀᴅᴄᴢᴇɴɪᴇW związku z decyzją Sądu Apelacyjnego odnoszę się do niej krytycznie i bez złudzeń. Sądy w Polsce były i są upolitycznione. Tak jak my, doświadczają tego także zwykli mieszkańcy naszego kraju, województwa i powiatu. Ileż miałem sygnałów w sprawie tarnobrzeskiego i kolbuszowskiego sądu. Ileż miałem wiadomości od mieszkańców, którzy czuli się pokrzywdzeni przez wyroki sądu w Tarnobrzegu i Rzeszowie.W przypadku naszej apelacji sąd w Rzeszowie oddalił zażalenie. Pierwszy wyrok wydał sędzia powołany po 2017 roku, tzw. neo-sędzia. Natomiast w apelacji sędzia- sprawozdawca jest związany ze stowarzyszeniem Iustitia. To nie jest przypadek. To obraz polskiego sądownictwa w sprawach, które mają znaczenie polityczne: jeden układ koryguje drugi, a oba chronią istniejący stan. Zwykli obywatele często nie mają w tych sądach szans na sprawiedliwość, gdy wygrywają personalne znajomości. I nie chcemy ich mieć! Nie gramy w tę grę. Dlatego przegrywamy w takich sądach, gdzie wygrywa ten, kto lepiej zna korytarze, a nie ten, kto ma rację.Treści na banerach nie były kłamstwem. Sąd może nakazać zdjęcie płótna. Nie może nakazać mieszkańcom, żeby zapomnieli, co widzieli przez ostatnią dekadę. To patologia: sądy stały się kolejnym narzędziem w wojnie dwóch obozów, które tak naprawdę żyją w wzajemnej symbiozie. Jeden broni „swoich” nominatów, drugi – „swoich” stowarzyszeń, a obie ekipy lokalnie świetnie się dogadują. Mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego ma być w ich założeniu w tej układance tylko pionkiem. Na to nie ma mojej zgody! Nie zamierzam niczego ściągać. Dzisiaj będę nadal plakatować i wywieszać banery do samej ciszy wyborczej. Nie mam zamiaru uginać się przed tym patologicznym systemem, nawet gdyby po raz kolejny przyszło mi za to zapłacić. Nie jestem osobą, którą można zastraszyć czy sobie podporządkować, jakby sobie tego życzyliby lokalni politycy i samorządowcy. Poza tym za kilka godzin mamy ciszę wyborczą, więc temat sam się rozwiąże – od poniedziałku banery będą ściągane i tak, i tak.Nikt nawet nie wie, o jakie dokładnie banery chodzi, bo sąd opisał w postanowieniu, że ich treść i szata graficzna ma być „jak na karcie 13 akt sprawy”. My tych akt nie widzieliśmy na oczy, dlatego nie mam pojęcia, ile ich jest. Jednocześnie ostrzegam: każde samodzielne ściągnięcie plakatu i baneru nadal będzie złamaniem prawa obywateli do informacji o odbywającym się referendum.Banery zostaną zdjęte i – jak zawsze – rozdane mieszkańcom, którym często służą przy remontach domów, przykryciu opału czy jako ochrona dla zwierząt w schroniskach. Nie będziemy ich palić na rynku ani robić z tego happeningu. To nie jest teatr.Mieliśmy nadzieję, że sąd drugiej instancji oceni sprawę merytorycznie: co jest faktem, co jest oceną, a co jest dopuszczalną krytyką władzy publicznej w kampanii referendalnej. Tymczasem decyzja zapadła na posiedzeniu niejawnym, bez powiadomienia nas o rozprawie zarówno pierwszej, jak i drugiej instancji. Bardzo to wszystko podejrzane, szyte grubymi nićmi. Nie byliśmy naiwni. Widzieliśmy, kto orzekał w pierwszej instancji i kto miał orzekać w drugiej. W Polsce w takich sprawach zbyt często wygrywa nie argument, tylko przynależność do środowiska adwokacko-sędziowskiego. Dlatego apelacja była dla nas obowiązkiem, nie złudzeniem. Złożyliśmy pismo dla wypełnienia formalności. Orzeczenia z drugiej instancji nawet uzasadnienia nie mogliśmy wysłuchać, bo nas nie powiadomiono o rozprawie. Wynik potwierdził to, co od dawna mówimy: wymiar sprawiedliwości w sporach politycznych – i nie tylko – jest częścią systemu, który się wzajemnie uzupełnia i broni. Odcinamy się od takiego systemu sądowego. Taki system trzeba gruntownie zreformować.Czy obawiamy się, że ten temat może wpłynąć na głos mieszkańców? Tak! Nawet na to liczymy. Liczymy, że mieszkańcy zostaną zmobilizowani po tym, co obserwują na własne oczy, po tym, jak zobaczyli, jak próbuje się nas zdyskredytować i zastraszyć.Ale to się nie uda i zawsze będziemy stać po stronie mieszkańców powiatu. Mieszkańcy nie potrzebują banerów, żeby wiedzieć, jak wyglądało zarządzanie powiatem. Jeśli ktoś sądzi, że zdjęcie kilku metrów płótna na dwa dni przed referendum zmieni decyzję ludzi, którzy złożyli siedem tysięcy podpisów, ten nie zna tego powiatu. Ten wyrok może nawet zadziałać odwrotnie. Pokazuje, że układ – niezależnie od tego, czy akurat broni go „neosędzia”, czy sędzia z Iustitii – boi się pytania, które mieszkańcy chcą zadać przy urnie.Nasze zadanie jest proste: wyjaśnić, że sąd zdjął banery, a nie zdjął problemu. I zaprosić ludzi do głosowania. 30 sierpnia widzimy się w lokalach wyborczych.Głosowania odbywają się w sołectwach i mieście w tych samych lokalach co przy okazji innych wyborów (tylko w kilku sołectwach są zmiany, które trzeba sprawdzić, a o których pisaliśmy na naszych stronach komitetu referendalnego).Tomasz BuczekPoseł do Parlamentu Europejskiegoczłonek komitetu referendalnego Referendum RKL ... Zobacz więcejZobacz mniej
Zobacz na Facebooku

2 days ago

Tomasz Buczek
List otwarty europosła Tomasza Buczka do posła Zbigniewa Chmielowca.Szanowny Panie Pośle, Znam doskonale pana oportunistyczne postawy, które wielokrotnie dawały o sobie znać, przy różnego rodzaju głosowaniach w polskim Sejmie (wracam tu chociażby do czasów covidowych, głosowań nad kompromisem aborcyjnym w pierwszej kadencji waszych rządów, czy polityki podatkowej i zagranicznej premiera Morawieckiego, która po dziś dzień zabija naszych drobnych przedsiębiorców). Doskonale znam pana hierarchię wartości i tok myślowy, który obserwowałem uważnie od wielu lat pana działalności politycznej. Tok myślowy, który Panu przyświecał przy podejmowaniu decyzji, był podporządkowany woli prezesa Jarosława Kaczyńskiego i jego strategii politycznej. I kto pana nie zna, mógłby ze zdziwieniem przyjąć pana porzucenie macierzystego obozu politycznego i skierowanie się w kierunku Mateusza Morawieckiego, ale ja za dobrze pana znam, żeby się nabrać. Pan zawsze działał tak, aby bezpiecznie wylądować w kolejnej kadencji i nikomu się nie narazić. Dlatego przez szereg lat próżno było szukać pana aktywności w polskim Sejmie na mównicy sali plenarnej i przy mikrofonach na komisjach, czy w wystąpieniach w studiach telewizyjnych, radiowych, lub po prostu w mediach społecznoścowych. Przecież dwie lub trzy kadencje cała Polska znała pana tylko z wystąpień na temat „kapusty krzaczanej” i Jasełek w Spiach. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ to bliźniacza sytuacja, jak z naszą radą powiatu. Dopóki nie było zagrożenia, radni mogli nic nie robić i tylko podnosić ręce pod dyktando szefa- tak samo jak Pan w Sejmie. Sytuacja się zmieniła i u pana, i w starostwie, gdy zmieniły się okoliczności. U pana, okolicznościami do zmian partyjnych i aktywności w mediach społecznościowych była Konfederacja jako projekt ogólnopolskiej polityczny. Skutkiem jej pojawieni się była zmieniająca się arytmetyka sejmowa i spadająca prognozowana liczba mandatów w PiS, której pan byłby najpewniej beneficjentem- utrata liczby mandatów przez PiS. U starosty i rady powiatu, była to aktywność społeczeństwa, które ruszyło do zbiórki podpisów pod projektem referendalnym oraz sama trwająca kampania. Dopóki nie było zagrożenia i pan, i rada powiatu, mogliście spać spokojnie. Lojalność? Jak historia pokazuje w pana wykonaniu, jest ona zawsze do momentu, gdy osobisty interes i perspektywa kolejnej kadencji lub lokalnych wpływów zaczyna być zagrożona. Najpierw, przez lata, odcinał pan kupony, bezobjawowo piastując mandat posła, a następnie odwrócił się pan od tych, którzy panu taką sytuację zapewniali. I co gorsza – wybrał pan drogę polityczną z Mateuszem Morawieckim, z człowiekiem, który jako premier odpowiada za szkodliwą politykę w Brukseli, która uderza w polską gospodarkę i portfele Polaków. To właśnie Morawiecki w 2019 roku zaakceptował Europejski Zielony Ład, a rok później Fit for 55 – pakiet, który podniósł cele redukcji emisji CO2 do 55% i otworzył drogę do deindustrializacji, wyższych cen energii, ETS-u obciążającego transport, budownictwo i ogrzewanie domów. To nie była żadna „walka o interes Polski”, tylko zgoda na unijną politykę, która niszczy przemysł, rolnictwo i podnosi koszty życia zwykłym ludziom. Wspólny unijny dług, euro podatki, kolejne kompetencje oddawane Brukseli – to wszystko działo się także za jego premierostwa. A dziś ten sam Morawiecki wraz z panem próbuje się sprzedawać się jako alternatywa. Alternatywa wobec czego? Hipokryzja totalna! I właśnie do takiej formacji pan poszedł. Stanął pan za człowiekiem odpowiedzialnym za brukselskie decyzje, które rujnują Podkarpacie i całą Polskę. Słyszę od pana też zarzut, że „Buczek nic nie załatwił dla powiatu kolbuszowskiego”. To klasyczna narracja waszego lokalnego układu. W Parlamencie Europejskim nie dzieli się pieniędzy do budżetów samorządów, jak na jarmarku. Tu pieniądze trafiają w określone koszyki, a ich rozdziałem zajmują się politycy w kraju, więc pana zarzut jest absurdalny. Skąd się on bierze? Z pana postkomunistycznej mentalności. Pan uważa że ludziom trzeba wmówić, że się dla nich coś załatwiło. I jeszcze topornie to palcem pokazać na festynie, żeby pamiętali kto jest tu „dobry pan”, kto wam wóz strażacki przywiózł. Europoseł nie jest dystrybutorem wozów strażackich, donacji czy innych przysłowiowych „sikawek”, które potem ktoś przywozi, z wielką fetą przekazuje, jakby to prawie z własnych pieniędzy zasponsorował. Taki styl – przywożenie sprzętu i „rozdawanie” go przy okazji festynów – to właśnie dystrybucja środków, także tych pochodzących z składek polskiego podatnika do budżetu UE, o które w Brukseli zabiegam, a czego pan nie dostrzega i czego pan przyznać nie chce. Walcząc w PE ze szkodliwą polityką, którą wcześniej pan i pana koledzy z rządu Morawieckiego akceptowaliście, zabiegam także o polski budżet krajowy ale i o portfele rodzinne, które z roku na rok są coraz bardziej obciążane kolejnymi ukrytymi unijnymi podatkami. To polityka Zielonego Ładu, Fit for 55, ETS i kolejne regulacje, które prowadzą do upadku europejskich gospodarek, prowadzą do wysokich cen energii, do deindustrializacji i drenowania portfeli Polaków. To nie „załatwianie” pojedynczych prezentów, tylko obrona interesu narodowego przed ideologią, która niszczy konkurencyjność, jest i będzie moim priorytetem. Tu się diametralnie różnimy, a pana mentalność jest i pozostanie mi obca. Pana priorytetem było to, aby pana ludzie dobrze odbierali jako „sprawczego załatwiacza sikawek” co miało panu przynieść sejmową reelekcję. Ja mam inne metody działania i inne priorytety. Europa wolna od klimatycznych, energetycznych i ideologicznych fanaberii, będzie Europą, w której Polska będzie dostatnim państwem z obywatelami z zasobnymi portfelami. Więc proszę mi panie pośle wybaczyć, że nie widać mnie na wielu dożynkach i festynach, gdzie można „wypić kielicha” i „nawijać wyborcom makaron na uszy”. Wolę w tym czasie poświęcić się czemuś pożytecznemu dla dobra naszej dużej Ojczyzny, z której zasobności wynikają później też zasobności budżetów gminnych i powiatowych. Panie pośle, patrzę na pana działalność i działalność radnych powiatowych i jestem przekonany, że mieszkańcy Kolbuszowej zasługują na coś więcej niż wy im obecnie proponujecie. Przez prawie 20 lat rządzicie powiatem, jak prywatnym folwarkiem. Pan zawsze bronił starosty i kolegów z waszego rozdania. Zabetonowaliście scenę samorządową w gminie i powiecie, i liczycie, że tak będzie wiecznie? Bezopozycyjna rada powiatu, jednoznacznie podporządkowana staroście, która głosuje pod dyktando, a nie w interesie mieszkańców, to brak szacunku dla wyborców. A teraz, gdy mieszkańcy w końcu zbierają siły, żeby powiedzieć „dość”, nagle pojawiają się artykuły sponsorowane, filmy z waszą narracją (robione za nie wiadomo czyje pieniądze), które mają mieszkańców straszyć, dzielić albo dyskredytować ideę referendum. Panie pośle, przez ponad 20 lat współtworzył pan ten lokalny układ, cementował go i bronił. A dziś nagle porzucił pan swoich wieloletnich partyjnych kolegów i macierzysty obóz polityczny, ale od lokalnego układu odspawać się pan nie potrafi? Nie widzi pan tego , że nie wszystko co robi rada i starosta Kardyś się mieszkańcom podoba? Dziwne. Gdyby rada naprawdę dbała o powiat, nie musiałaby dziś bronić się przed referendum materiałami sponsorowanymi, tylko nie bałaby się stanąć do weryfikacji poparcia w procedurze referendalnej. To nie przypadek. To obrona monopolu. Mieszkańcy zebrali prawie 7 tysięcy podpisów – więcej niż wymagane minimum. Komisarz ok. 5300 zweryfikował pod kątem poprawności ich złożenia. Referendum w powiecie kolbuszowskim odbędzie się 30 sierpnia. Pieniądze wydane na organizację referendum w znacznej części zasilą portfele mieszkańców naszego powiatu, którzy zasiadać będą w komisjach, będą operatorami gminnymi i będą przygotowywać procedurę wyborczą. Naprawdę pan nie wie jak dużym zastrzykiem finansowym jest dla ludzi tych kilkaset złotych. I ja nie mam problemu, że ludzie sobie dorobią. Czasem myślę, że większy z tego pożytek, niż z waszych nietrafionych decyzji. Panu posłowi mogę tu przypomnieć niezrealizowane wybory kopertowe z maja 2020 roku i to, że pan i pana ówczesna partia utopiliście wtedy 90 milionów złotych polskiego podatnika w przygotowania do procedury jaka nie miała zastosowania w polskim prawie. Czy to dużo w porównaniu do naszego legalnego prawnie referendum, narzędzia demokratycznego przewidzianego konstytucją? Ja widzę tu znaczącą różnicę.To Mieszkańcy zdecydują, czy chcą kontynuacji rządów starosty i rady, którzy wielokrotnie kompromitowali się piastując swoje stanowiska. To mieszkańcy zdecydują, czy chcą realnej zmiany: transparentnego zarządzania, końca układów towarzysko-biznesowych i władzy, która służy ludziom, a nie wąskiej grupie wpływowej śmietanki towarzysko-biznesowej. Nie dajcie się nabrać na te teatrzyki. To wy zdecydowaliście, że referendum było potrzebne i to Wasze zdanie na końcu się będzie liczyć, a nie to co nam chce zasuflować poseł Chmielowiec w tej sprawie. Jeśli chcecie zmian to idźcie do urn i zagłosujcie za odwołaniem Rady Powiatu. Oddajmy powiat mieszkańcom, a nie wąskiej grupie interesu, której lojalność kończy się tam, gdzie zaczyna się strach o fotel i utratę wpływów.W niedzielę 30 sierpnia każdy głos ma znaczenie. Z wyrazami szacunku,Tomasz BuczekPoseł do Parlamentu Europejskiego członek komitetu referendalnego Referendum RKL. ... Zobacz więcejZobacz mniej
Zobacz na Facebooku

Wolność i suwerenność Polski w UE!

Silna Polska w Europie wolnych narodów!

Silna, krajowa produkcja rolna!

Bezpieczeństwo militarne i energetyczne!